Monika Krawczykowska - twórczyni Slogan – Ethical and vegan clothing (Fot. Slogan)
Wywiady z Zasadami

Etyczna moda to nie slogan!

Monika Krawczykowska, twórczyni marki Slogan – Ethical and vegan clothing i sklepu z etyczną modą not-a-slogan.com opowiada nam, jak to, co zobaczyła w chińskich fabrykach odzieżowych, wyzwoliło w niej decyzję, by przestać być trybikiem w korporacyjnym przemyśle modowym. Zainspiruj się fascynującą historią jej etycznego biznesu i przekonaj się, że warto być zmianą. Zwłaszcza gdy giganci odzieżowi nie grają fair, także podczas pandemii.


Moniko, jesteś twórczynią marki i sklepu z etyczną modą „Slogan – Ethical and vegan clothing”. Jaka była Twoja droga do własnego etycznego biznesu w branży modowej?

Zacznę trochę od początku i genezy pomysłu. Narodziny marki Slogan były konsekwencją doświadczeń zawodowych, jak i świadomych wyborów. Praca zawodowa w przemyśle odzieżowym zaprowadziła mnie do samego serca fast fashion – Azji. Moja praca junior projektantki, a następnie product managerki wiązała się z częstymi wyjazdami do Chin. Będąc już wtedy człowiekiem ze świadomością ekologiczną i od kilku lat weganką wiedziałam, że po pierwszym wyjeździe do Chin już nic nie będzie takie samo.

Nie ukrywam, że samo podjęcie decyzji o wyjeździe było trudnym i intensywnym procesem. Już wtedy mówiło się o braku poszanowania praw człowieka w Chinach, olbrzymich fabrykach w których pracuje po tysiąc pracowników, którzy dosłownie żyją w tych fabrykach lub w przyfabrycznych barakach. Często z całymi rodzinami, dziećmi.

Miałam bardzo mieszane uczucia, ale pomyślałam, że skoro mam taką okazję wyjazdu do jednego z największych centrów przemysłu odzieżowego, to trzeba to wykorzystać. Zbadać sprawę i zobaczyć to na własne oczy. I tak też zrobiłam. Wyjechałam.

Weszłam w świat masowej produkcji w Azji, dotykałam ją rękoma, odwiedzałam fabryki, oglądałam warunki socjalne pracowników. Stwierdziłam, że nie daję na to zgody.

Weszłam w świat masowej produkcji w Azji, dotykałam ją rękoma, odwiedzałam fabryki, oglądałam warunki socjalne pracowników. Stwierdziłam, że nie daję na to zgody.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan


Po powrocie do Polski z produkcji w Azji byłam rozgoryczona, zbuntowana wobec tego, co zobaczyłam. Zaczęła wtedy kiełkować we mnie myśl, żeby zacząć tworzyć modę w sposób odpowiedzialny i etyczny. Kolejne wyjazdy do Chin tylko pogłębiały moje myśli. Nie chciałam być trybikiem w przemyśle odzieżowym fast fashion. Pragnęłam mody czystej i zrównoważonej.

Wzięłam więc sprawy w swoje ręce, zaczęłam od samego początku i nie mówię tylko o prowadzeniu własnej działalności, tworzeniu marki. Mam tu na myśli bycie jedną z pionierskich marek w Polsce w świecie ekologicznej i wegańskiej mody. Wprowadzanie realnych zmian w świadomości, jak i bycie zmianą.

Temat odpowiedzialnej i etycznej mody dopiero raczkował. Nie mówiło się głośno o fast fashion, a tym bardziej mało kto mówił o degradującym wpływie przemysłu modowego na naszą planetę.

Powyżej wymienione wartości stały się niepisaną misją marki, która najpierw wykiełkowała w mojej głowie i sercu, a następnie to pragnienie urzeczywistniło się.


Jak realizujesz swoją etyczną misję w praktyce biznesowej?

Misją marki Slogan od samego początku jej istnienia było tworzenie ubrań jak najbardziej przyjaznych dla człowieka, zdrowych, których produkcja zarówno materiałów, jak i szycie samych ubrań odbywać się będą z jak najmniejszym obciążeniem dla środowiska społecznego, jak i naturalnego. Misją marki od samego początku było wprowadzanie innowacyjnych materiałów, które nie szkodzą planecie, jak również są wytwarzane bez okrucieństwa dla zwierząt. Od początku i celowo nie oferowaliśmy ubrań ze skóry pochodzenia zwierzęcego, wełny, czy też futer.

Samotny żaglowiec na samym środku oceanu – to był właśnie Slogan na samym początku. Żaglowiec, który płynie pod wiatr, samotnie, ale z wartościami. Misją marki było i jest tworzenie ubrań, które są wysokiej jakości. Chodzi tutaj zarówno o materiały, jak i jakość odszycia. Każdy materiał jest staranie dobierany. Slogan to etyczne i wegańskie ubrania tworzone z poszanowaniem praw ludzkich, naszej planety oraz wolne od cierpienia zwierząt.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan (Fot. Greenpeace Make Smthng Week Wrocław 2017)

Małymi krokami realizowałam misję. Wiązało się to z finansami i dostępnością materiałów. Zaczęłam od kurtek z poliestru z recyklingu i spodni z włókien bambusa. Następnym krokiem było zastosowanie bawełny organicznej z certyfikatem Global Organic Textile Standard (GOTS).

Idąc krok dalej, wyprodukowaliśmy spodnie jeansowe z bawełny organicznej GOTS, ale dodatkowo zostały one uszyte przez szwalnię, która jest certyfikowana przez GOTS. Ten model spodni jest w 100% modelem GOTS, nie tylko ze względu na materiał, ale również farbowanie, dekatyzowanie spodni, jak i zastosowane metki, guziki, zawieszki. Wszystkie elementy musiały być zgodne z wymogami GOTS. Jestem bardzo dumna, że udało się tego dokonać.

Poza materiałami dbam również, żeby Slogan był marką wegańską. W 2014 roku, jako pierwsza polska marka odzieżowa, podpisaliśmy partnerstwo ze Stowarzyszeniem Otwarte Klatki, które wprowadziło w Polsce program Sklepy Wolne od Futer (Fur Free RetailersFFR). W tym samym roku Slogan i nasze ubrania otrzymały certyfikat Approved Vegan nadawany przez międzynarodową organizację działającą na rzecz dobrostanu zwierząt – PETA.

Wyobrażam sobie etyczną modę jako gigantyczny, tęczowy parasol. Każde z przęseł tego parasola to inne kryterium, które mówi nam, czy dana odzież jest etyczna lub w jakim stopniu.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan


Misja marki jest silnie związana z naszym życiem prywatnym, dlatego dotrzymywanie standardów naszej etycznej marki nie jest dla nas problemem. Jestem zwolenniczką zrównoważonej mody (sustainable fashion) i takie też jest tempo rozwoju marki – slow.

Nie produkujemy olbrzymich ilości, które potem z kolei trzeba by wyprzedawać na Black Friday. Raczej są to małe serie z możliwością ponownej produkcji. Zbyt długo pracowałam w sektorze odzieżowym i wiem, że nadprodukcja nigdy nie idzie w parze z jakością i prawami pracowników, jak i ochroną środowiska.


Jaka jest więc Twoja definicja pojęcia etycznej mody?

Etyczna moda to bardzo szerokie pojęcie. To proces projektowo-produkcyjny, który jest moralnie akceptowalny, który dba o pracowników, środowisko i detale. Etyczna moda dba o benefity dla pracowników i społeczności, a jednoczenie minimalizuje negatywny wpływ na naszą planetę.

Wyobrażam sobie etyczną modę jako gigantyczny, tęczowy parasol. Każde z przęseł tego parasola to inne kryterium, które mówi nam, czy dana odzież jest etyczna lub w jakim stopniu.


Jakie ma w tym kontekście znaczenie wybór nazwy Slogan dla Twojej firmy?

To był dość intensywny proces twórczy. Pamiętam, że pomógł nam w wyszukaniu nazwy kolega, który już siedział w tak zwanym dzisiaj copywritingu i miał zawsze dobre pomysły co do nazw, haseł oraz miał dobre pióro.

Nazwa miała być kojarzona z tak wtedy chętnie używanym hasłem „Slogan reklamowy”. To były czasy, kiedy reklama miała się dobrze i była „dźwignią handlu”.

Slogan nie stosuje greenwashingu, nie aspirujemy ani nie jesteśmy rzekomą marką etyczną. Slogan jest etyczną marką od samego początku.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan


Stąd też przewrotna funkcja nazwy, że nasz etyczny Slogan będzie totalną przeciwnością. Będzie kojarzony z etyką, poszanowaniem planety, wysoką jakością naszych ubrań. Stąd też domena sklepu brzmi not-a-slogan.com i mówi o tym, że etyczna moda to nie slogan, że wegańskie buty to nie slogan, że weganizm czy świadomość ekologiczna to nie slogan.

Slogan nie stosuje greenwashingu, nie aspirujemy ani nie jesteśmy rzekomą marką etyczną. Slogan jest etyczną marką od samego początku.


Jakie więc kryteria muszą spełniać produkty oferowane pod marką Slogan?

Im dłużej istnieje marka, tym więcej nowych kryteriów. Oczywiście punktem wyjścia jest zawsze materiał, jakość odszycia i design danego produktu. Materiały to głównie bawełna organiczna, poliester z recyklingu.

Starannie dobieram szwalnie, z którymi współpracuję. Przerobiłam temat wielu szwalni i na dzień dzisiejszy doceniam naszą stałą współpracę z kilkoma szwalniami. Jestem zdania, że lepiej wypracować współpracę z jedną dobrą szwalnią, gdzie znam pracowników, szefowe (tak, większość to właśnie kobiety), niż zmieniać co rusz szwalnię w pogoni za niższą ceną.

Od kilku lat opakowanie stanowi jedno z kryteriów. Dbam o to, aby wysyłka była pakowana w zgodzie z zasadą less waste. Oprócz papieru, w który pakowane są ubrania, w większości przypadków pudełka pochodzą z odzysku. W ten sposób udało się ograniczyć tworzenie kolejnych odpadów. Każdy karton nadaje się w 100% do recyklingu, gdyż używamy wyłącznie taśmy papierowej.


Wróćmy jeszcze do zjawiska etycznej mody. Zauważalnie zyskuje ona na znaczeniu w ostatnich latach jako alternatywa wobec fast fashion, czyli mody konwencjonalnej, błyskawicznie zmieniającej kolekcje, najczęściej taniej i o niskiej jakości, a także o wysokim koszcie społecznym i ekologicznym. Skąd wziął się, według Ciebie, ten wzrost zainteresowania etyką w modzie?

Temat etycznej mody jest dzisiaj bardziej znany, a wielki wkład w obecny stan rzeczy mają organizacje, które od dobrych kilkunastu lat działają zarówno w Polsce jak i zagranicą. Mówię tutaj o zaprzyjaźnionych organizacjach: Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie, Fashion Revolution Polska, Fairtrade Polska, Clean Clothes Campaign oraz kampania Greenpeace Detox My Fashion. Tą ostatnią miałam przyjemność przedstawić w Polsce.

To również zasługa takich marek jak Slogan, która od samego początku informowała o sposobie produkcji w Azji czy krajach Globalnego Południa. Wiedzę tę mam z pierwszej ręki, ze swojego własnego doświadczenia. To także zasługa influencerów i influencerek modowych, którzy chętnie podejmują temat fast fashion i nadprodukcji odzieży. Można powiedzieć, że to olbrzymia praca zespołowa.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan (Fot. Greenpeace Make Smthng Week Wrocław 2017)


Fast fashion jest już passé. Teraz jedyny słuszny kierunek w modzie, to moda etyczna. Ten rodzaj mody zdobył już i nadal zdobywa popularność, ponieważ to moda ponadczasowa, o klasycznym stylu. Nie ma tu pogoni za zmieniającymi się trendami, jak to jest widoczne w kolekcjach fast fashion.

Fast fashion jest już passé. Teraz jedyny słuszny kierunek w modzie, to moda etyczna.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan


Obecnie odbiorcy bardziej sobie cenią dobrej jakości materiał i odszycie. Zapłacą za takie ubranie więcej niż gdyby mieli kupić za tą samą sumę trzy bluzki, które po pierwszym praniu lecą do kosza ze względu na niską jakość materiału czy odszycia lub po prostu są już niemodne.

Wzrasta świadomość co do ilości odpadów z produkcji szybkiej mody. Według ostatnich danych BBC, szacuje się, że do 2030 roku będziemy co roku wyrzucać ponad 134 miliony ton tekstyliów. Taka suma robi wrażenie. Dlatego trzeba już działać, a nie ustalać plany, które wejdą w realizacje na przykład w 2030 roku.


Jakie działania możemy podjąć jako konsumenci, by etyczna moda miała szansę stać się standardem na rynku?

Etyczna moda na dobre zagościła w Polsce i nigdzie się stąd nie rusza. Obecnie klientki i klienci mają kilka konkretnych dróg do wyboru, aby wzmocnić trend etycznej mody. Podam to na przykładzie weganizmu, bo sama jestem weganką od ponad 20 lat i wiem jak ten proces wyglądał u mnie.                                                                    

Obecnie weganizm to trend nie tylko ogólnopolski, ale i światowy. Ludzie, którzy zetknęli się z informacją o okrucieństwie przemysłu mięsnego, wybierają drogę wolną od cierpienia zwierząt. Weganizm jest również spostrzegany jako zdrowa dieta. To kolejny argument, dlaczego ludzie rezygnują z mięsa.

Podobnie jest z etyczną modą – ludzie nie chcą kupować ubrań, za którymi kryje się tragedia, jak zawalenie się fabryki Rana Plaza w Bangladeszu w 2014 roku. Dlatego konsumenci wybierają niszowe marki, które są transparentne i mówią otwarcie o swoich wartościach.

Jest kilka możliwości działania, które wesprze etyczną modę. Można na przykład brać udział w wydarzeniach modowych Fashion Revolution i kampanii #WhoMadeMyClothes. Działaniem takim jest także ograniczenie ilości kupowanych nowych, tanich ubrań i pytanie samego siebie: czy ja naprawdę potrzebuję dziesiątego t-shirta?

Etyczną modę wesprze także ograniczenie ilości kupowanych nowych, tanich ubrań i pytanie samego siebie: czy ja naprawdę potrzebuję dziesiątego t-shirta?

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan


Podczas zakupów zwracajmy uwagę, z jakich materiałów wykonana jest dana rzecz. Wybierajmy ubrania z ekologicznych włókien naturalnych zamiast tych z poliestru. Okrucieństwo wobec zwierząt, które hodowane są na futra, wełnę czy skórę, co związane jest z fast fashion, to kolejny czynnik. Wybierajmy więc ubrania czy buty nie będące produktem pochodzenia od zwierzęcego.

Świetnym sposobem są również zakupy w punktach second hand, wymiany ubrań tzw. swap parties, czy zakup ubrań pochodzących z upcyklingu czy recyklingu. Ważną zasadą jest również właściwa pielęgnacja ubrań. Stosują się do zasad pielęgnacji, które są zawsze widoczne na wewnętrznej metce, będziemy cieszyć się ulubionym sweterkiem dłużej. Kochajmy swoje ubrania w myśl kampanii #loveclotheslast.

Dobrym sposobem jest także rozmowa z rodziną czy przyjaciółmi o tym, że przemysł modowy jest drugim na świecie, jeżeli chodzi o degradację środowiska i brak poszanowania praw pracowników poprzez stosowanie okrutnie niskich płac.


Na początku września 2020 roku, Fundacja Kupuj Odpowiedzialnie oraz Clean Clothes Campaign opublikowały narzędzie Fashion Checker: https://fashionchecker.org/pl/ Dzięki niemu każdy może sprawdzić swoją ulubioną markę odzieżową, w jaki sposób traktuje ona pracowników, którzy dla niej szyją (pisaliśmy o tym tutaj).
Organizacje te ujawniły także, że wiele z najbardziej znanych korporacji odzieżowych nie zapłaciło ostatnio swoim podwykonawcom za pracę, zasłaniając się wybuchem epidemii koronawirusa. Czy słusznie jest to oceniane jako wymówka?

To kolejna praktyka, która ujawnia czarne oblicze przemysłu modowego. I tak, wiem, że czas epidemii był i nadal jest dla wielu firm działających w sektorze odzieżowym czasem walki o przetrwanie. Jednakże tłumaczenia się korporacji – czyli gigantów odzieżowych – że jest czas pandemii i nie mogą zapłacić za swoje zamówienia, jest totalnie nie fair.

To właśnie te korporacje odzieżowe doprowadziły do fast fashion. Ludzie w ich fabrykach pracują za głodowe stawki, często w niebezpiecznych dla zdrowia warunkach. W momencie nieotrzymania zapłaty – ich życie oraz ich rodzin zagrożone są śmiercią.

Czy naprawdę nie stać tych gigantów odzieżowych na zachowanie się fair wobec ludzi, którzy szyją im ubrania? Na człowieczeństwo, normalną pomoc, wsparcie?

Czy naprawdę nie stać tych gigantów odzieżowych na zachowanie się fair wobec ludzi, którzy szyją im ubrania? Na człowieczeństwo, normalną pomoc, wsparcie?

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan


Dla mnie ta sytuacja jest totalnie niezrozumiała i nie mam tolerancji ani zgody na takie praktyki. Cieszę się, że nie jestem częścią korporacyjnego przemysłu modowego – bo to wielki wstyd dla takich korporacji. Czas zacząć mówić o tym na głos i żaden „zielony PR” czy wypuszczanie linii „zrównoważonych kolekcji” nie zmienią tego wizerunku.

Tu potrzebne są działania na już – przestawienie produkcji na tor mody odpowiedzialnej wobec społeczeństwa, planety i zwierząt. Nie za dziesięć czy dwadzieścia lat. Ta zmiana musi być wprowadzona już teraz. To jedyny kierunek nowoczesnej mody i nowoczesnych marek odzieżowych.


Jak zatem funkcjonuje w realiach obecnej pandemii Twój etyczny biznes?

Jako zrównoważona niszowa marka nie wstrzymaliśmy produkcji. Punktem wyjścia była dla nas rozmowa ze szwalniami. Każda produkcja została spłacona. Nie tłumaczyliśmy się pandemią. Początek lockdownu miał wpływ na sprzedaż, gdyż nikt wtedy nie myślał o kupowaniu ubrań czy butów. Były ważniejsze priorytety.

Sytuację na pewno poprawiły zamknięte galerie handlowe. Mam wrażenie, że świadomość społeczeństwa w tym trudnym czasie wzrosła i czynnikiem decydującym o zakupie nie była już tylko cena. Obecnie działamy dalej, jednakże, tak jak wszyscy, obawiam się o przyszłość. Ta obawa wynika po prostu z faktu, że nikt nie wiem jak się to wszystko potoczy dalej.


Jak można wesprzeć Twój etyczny biznes w tym trudnym dla wszystkich czasie?

Wsparcie jest zawsze potrzebne, nie tylko w czasie pandemii. Jako zrównoważony biznes funkcjonujący w Polsce jest jeszcze wiele przed nami do zrobienia. Wzrasta świadomość etyczno-ekologiczna naszego społeczeństwa, jednak nadal do wielu ludzi nie dotarliśmy ze swoim przekazem i produktami.

Oczywiście tym co napędza działania Slogan to sprzedaż. Śledzenie i lajkowanie, czy komentowanie naszych social media to również duże wsparcie. Social media to platformy na których możemy realnie komunikować się z naszymi klientami czy osobami, które są zainteresowane tematem odpowiedzialnej i wolnej od cierpienia mody. Niezawodnym wsparciem jest również stara szkoła „poczty pantoflowej”.

Im większy feedback od naszych klientów, tym bardziej mamy mierzalny odzew, że idziemy w dobrym kierunku i że ludzie coraz chętniej szukają i korzystają z marek odzieżowych i obuwniczych, które tak jak na not-a-slogan.com są etyczne i ekologiczne, a zarazem ich produkcja nie powoduje cierpienia zwierząt.

Wiem, że jeżeli Slogan jest w stanie produkować odpowiedzialnie, to dla światowych marek jest to tym bardziej możliwe.

Monika Krawczykowska – twórczyni marki Slogan

W tym trudnym czasie nie zapominamy również o potrzebach innych. W szczególnie trudnej sytuacji są obecnie schroniska dla zwierząt, czy inne organizacje działające na ich rzecz. My, mimo pandemii wiemy, że potrzebna jest pomoc. Dlatego w tym czasie rozpoczęliśmy projekt #KupujęWspieram, który ma na celu sprzedaż wybranej puli produktów, z których 10% jest rabatem dla klienta a drugie 10% przekazujemy na działania statutowe organizacji, z którą aktualnie współpracujemy.

Za nami współpraca z Otwartymi Klatkami i Fundacją Cat’s Corner. Obecnie zbieramy pieniądze na Fundację Lab Rescue, która zajmuje się ratowaniem zwierząt laboratoryjnych i ich adopcją, czyli szukaniem dla nich nowych domów. Drugim projektem, który prowadzimy od trzech lat jest kampania dla Schroniska w Korabiewicach, prowadzonego przez Fundację Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!. Przy zakupie spodni Organica, nasz w 100% produkt GOTS, przekazujemy 20 zł od każdej sprzedanej pary na wyżywienie psiaków z tego schroniska. Taka suma starcza na wyżywienie 10 z nich dziennie.

Gorąco zachęcam do wspierania nas. Codziennie stawiamy kolejne kroki w kierunku rozwoju odpowiedzialnej mody. Taką modę wspieram i wiem, że jeżeli Slogan jest w stanie produkować w ten sposób, to dla światowych marek jest to tym bardziej możliwe.

Życzę wszystkim wytrwania w tym trudnym dla całego świata czasie. Pamiętajmy szczególnie o poszanowaniu innych ludzi, zwierząt i naszej planety. Dziękuję za możliwość rozmowy i podejmowanie tak ważnych dla nas wszystkich tematów.

Dziękujemy za rozmowę!

Fot. Slogan oraz Greenpeace Make Smthng Week Wrocław 2017